22 lipca będąc na "grobli" zwróciłem uwagę, na spory hałas jaki generowały przejeżdżające po moście TIR-y. Po podjechaniu na most okazało się, że jest tam niepozorna chociaż uciążliwa dziura.
Puściłem maila do GDDKiA. Po 90 minutach dostałem odpowiedź o przekazaniu sprawy do osób kompetentnych. 23 lipca rano dziura była już załatana.
Wpis o dziurze na DK-14 i moście na Mrodze dobrze pokazuje, że problem nie kończy się na samej nawierzchni, bo przy takich uszkodzeniach liczy się też stan pobocza i oznakowanie. Z mojego doświadczenia przy objazdach najlepiej działa szybka reakcja i sprawdzenie trasy przed wyjazdem, szczególnie po opadach. Przy podobnych sytuacjach warto też mieć pod ręką sprawdzone źródło informacji o pomocy drogowej, np. https://ag-auto.net/pomoc-drogowa-sierakowice/.
OdpowiedzUsuńZwróciło moją uwagę, że taka jedna dziura potrafi narobić problemów nie tylko na samej jezdni, ale też przy oznakowaniu i objeździe. Sam też mam wrażenie, że po deszczu takie miejsca wychodzą szybciej niż zwykle. Tu czytałem też o podobnych sytuacjach: https://pomocdrogowagdansk.pl/transport-aut/.
OdpowiedzUsuńSzacunek za czujność i szybkie zgłoszenie – taka niepozorna wyrwa na moście potrafi w ułamku sekundy rozciąć oponę albo skrzywić felgę, co z perspektywy mojej pracy przy holowaniu aut widzę aż za często. Aż miło przeczytać, że GDDKiA zareagowała w tak ekspresowym tempie, bo na obiektach inżynieryjnych każda dziura degraduje się błyskawicznie.
OdpowiedzUsuń